Koniec sprawy z działką w centrum miasta 

W końcu! Nastała ta radosna chwila! Trudno mi w to uwierzyć, ale myśl przedsiębiorcza (po kilku latach utrudnień) wygrała z widzimisię jednej osoby! Na pewno wielu słyszało o proteście naszego burmistrza, aby działka obok placu zabaw (koło głównej drogi, centrum miasta) nie weszła w ręce prywatnego przedsiębiorcy. Pan Magoń za wszelką cenę chciał pozostawić ten teren dla dzieci, co nie udało się. Rada miasta jednak opowiedziała się po stronie robienia biznesu i logicznych argumentów.

Nie dociera do mnie dlaczego Pan Magoń tak bardzo upiera się przy tej działce. Bo przecież jaki tam ruch jest to każdy widzi, a przecież jest to w końcu centrum naszego miasta. W takich miejscach powinien kwitnąć biznes. Są o wiele lepsze miejsca dla dzieci: bez spalin i w przyjemniejszej atmosferze.

Gratuluję wytrwałości wszystkich, którzy walczą z bezsensownością niektórych decyzji władz.

Zapraszam do wygłoszenia swojego zdania na ten temat w komentarzach.